Forum Ford Club Polska

Sprawdzanie Numeru VIN





Wróć   Forum Ford Club Polska > Samochody > Ford Mondeo
Rejestracja FAQ Kalendarz Dzisiejsze posty Szukaj

Dołącz teraz!
Zapraszamy do rejestracji!
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum!

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Przeszukaj ten temat
Stary 07-01-2009, 21:48   #1
g3m1n1
ford::average
 
Zarejestrowany: 06-10-2008
Skąd: Otmuchów
Model: Ford Mondeo MK3
Silnik: 1.8 PB
Rocznik: -już nie mam-
Postów: 52
Domyślnie [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

Witam.

Postanowiłem opisać moje zmagania z zamarzniętym układem chłodzenia w Mondeo 3.

Najpierw....

Jesienią zainteresowałem się płynem w chłodnicy, żeby w zimie nie było niespodzianek. Udałem się do zakładu mechanicznego, pan serwisant pobrał płyn z układu, coś z nim poczarował i stwierdził, że jest OK. To znaczy bez problemu będzie trzymał do -20 stopni. Skasował 70 zł.
Pomyślałem sobie, ja też tak umiem i spuściłem trochę płynu do buteleczki a potem wsadziłem do zamrażalnika w lodówce. Poczekałem i okazało się że zamarzł ? myślę sobie, jednak wymienię na nowy. I ? tak zastała mnie zima.

Objawy...

Jadę sobie do pracy, na zewnątrz jakieś -16 stopni. Klimatyzacja włączona, szyby się odmrażają. Radyjko właśnie skończyło nadawać reklamy. Patrzę sobie na licznik a tu ni stąd, ni zowąd temperatura silnika przekracza ? skali. Zdziwiłem się. Nawet w największe upały silnik się nie grzał. Przejechałem jeszcze z 300 metrów a tu wskaźnik pokazuje, że silnik jest za gorący. Wskazówka przekracza czerwone pole. Zgroza. Stanąłem. Odczekałem 3 minuty. Jadę dalej. A tu wskaźnik dalej twierdzi, że trzeba wskazywać na czerwonym.

Diagnostyka...

Zaraz po pracy jadę do mechanika Forda. Na zewnątrz nie specjalnie zimno. Jakieś -17 stopni. Włączam nawiew a tu zimne leci. OK. Myślę. Silnik zimny, na zewnątrz zimno. Fajnie by było mieć ogrzewanie Webasto.
Mechanik obejrzał silnik, coś tam pomacał i stwierdził, że termostat się zawiesił. Najlepiej to wymienić na nowy. Naprawić się nie da, bo to jest cały zespół i jest nie rozbieralny.
Idę grzecznie do kasy. Pani sprawdza w katalogu, dzwoni po ?konsultanta?, przychodzi szef serwisantów. Coś tam szukają w komputerze, pada pytanie o VIN. Grzecznie podałem. I jest odpowiedź. Zamienników nie ma. Należy kupić oryginał ? cena 400 zł (czterysta).
O zgrozo. Dziękuję grzecznie. Wpłacam 50 zł za diagnostykę i idę w siną dal...
Jeden sklep ? nie ma, drugi sklep ? też nie ma ale na jutro może być ? cena 235 zł ? zamiennik.
Uff. To taniej. Obiecuję, że się jeszcze zastanowię.

Rozwiązanie...

Zrozpaczony, dzwonię do brata. Krótko mu referuję sprawę. Chwila zastanowienia i w telefonie słyszę diagnozę. Zamarznięty termostat. Myślę sobie ? zamarznięty czy zawieszony ? jaka to różnica. Trzeba będzie wybulić za nowy a potem jeszcze umówić się na wymianę. Chwytam się brzytwy i klękam na śniegu. Tłumaczę bratu, że jutro auto ma jechać 300 km i musi być sprawne. Widocznie zobaczył przez telefon moje łzy. Szybka decyzja. Przyjeżdżaj. Zobaczę co się da zrobić a po drodze kup płyn do chłodnicy.

Wracam do dilera Forda, kupuje 4 litry koncentratu i 4 litry wody zdemineralizowanej.
Jadę do brata. Na zewnątrz zimno. Jakieś ?14 stopni. Brat jak to brat ? w dzieciństwie dostajesz za niego opieprz jak narozrabia, ale później się może przydać. Obejrzał samochód i stwierdził, że płyn do chłodzenia jest zamarznięty. Zamarznięty termostat, zamarznięta chłodnica, zamarznięte przewody oraz zbiorniczek wyrównawczy. Nie wierzę. Odkręca opaskę z przewodu chłodnicy i wydłubuje ze środka lodową kaszę. Jak to zobaczyłem, to musiałem usiąść. Przed oczami pojawiła mi się cena nowej chłodnicy, pompy wodnej ?. i zbladłem.

Naprawa ...

Zastosowane dwie farelki i jedna suszarka do włosów po 30 minutach rozmroziły chłodnicę. Wrzątek z dwóch elektrycznych czajników lany na zbiorniczek wyrównawczy spowodował jego odmrożenie.

Farelka dmuchająca na wlot powietrza do wymiennika po 10 minutach rozmroziła nawiew klimatyzacji.

Po zalaniu układu chłodniczego konewką ciepłej wody i zapaleniu silnika po kilku minutach rozmroził się termostat.

Spuszczenie wody z układu i zalanie mieszanką koncentratu i wody demineralizowanej a następnie odpowietrzenie układu ? wykazało, że termostat jest sprawny ! Nie trzeba go było wymieniać. Zablokował się lodową kaszką ze złej jakości płynu chłodniczego, który zamarzł podczas jazdy.

Po wykonaniu tych czynności pojechałem na próbną jazdę 20 km. Wskaźnik temperatury ustawia się na wskazaniu ?za dwie dwunasta?. Klimatyzacja ładnie nagrzewa wnętrze. Odmarzły zamki. Tylne drzwi zaczęły się otwierać. Nawet autoalarm, jakby się szybciej rozbrajał.

Wnioski...

Jeśli nie masz 400 zł na nowy termostat, to zawsze możesz klęknąć na śniegu i zadzwonić do brata...

A tak naprawdę, to należy wymieniać płyn chłodniczy, kiedy jest jeszcze ciepło a nie jak jest -16 stopni.

A ja miałem więcej szczęścia niż rozumu ! Mogłem zniszczyć silnik jeżdżąc z niesprawnym układem chłodzenia.

Pozdrawiam,
mam nadzieję, że nie powtórzycie tego samego błędu co ja i będziecie mądrzejsi przed szkodą. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.

g3m1n1 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 07-01-2009, 22:38   #2
motorek26
FORD|ZAWODOWIEC
 
Avatar motorek26
 
Imię: Adam
Zarejestrowany: 28-02-2007
Skąd: Łódź
Model: Yamaha r1 rn 19/yamaha r6 rj06
Silnik: 1.0 193 km/ 600
Rocznik: 2008/2005
Postów: 6,537
Domyślnie Re: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

Cytat:
mam nadzieję, że nie powtórzycie tego samego błędu co ja i będziecie mądrzejsi przed szkodą. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
zawsze jestem :fcp2 :fcp2
motorek26 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 07-01-2009, 22:45   #3
franczesko
FCP member
 
Avatar franczesko
 
Imię: Krzysiek
Zarejestrowany: 27-07-2007
Skąd: Małopolska Południowa
Model: KUGA Mk3 ; VW Golf Mk8.5; Focus Mk3 RS
Silnik: 2.5 PHEV ; 2.0 TDI 150ps; 2.3 EB 350ps
Rocznik: 2022 ; 2025 ; 2017
Postów: 1,386
Domyślnie Re: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

:fcp29 brawo dla brata! :fcp26 , mam nadzieje ze go przynajmniej wziołes na ciepła herbatkeGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. :fcp2 :fcp2
franczesko jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 07-01-2009, 23:06   #4
AndKamil1
ford::average
 
Zarejestrowany: 01-07-2007
Skąd: Koszalin
Model: Mondeo mk3
Silnik: 1.8 16v
Rocznik: 2005
Postów: 144
Domyślnie Re: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

ciesz się że większych szkód Ci nie narobiło np. pęknięcie głowicy albo bloku
AndKamil1 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 13-01-2009, 22:03   #5
m@niek
ford::average
 
Avatar m@niek
 
Imię: Mariusz
Zarejestrowany: 04-01-2009
Skąd: Lublin
Model: Mondeo Ghia 5d
Silnik: 2.0 Duratec HE
Rocznik: 2001
Postów: 53
Domyślnie Re: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

Cytat:
Po wykonaniu tych czynności pojechałem na próbną jazdę 20 km. Wskaźnik temperatury ustawia się na wskazaniu ?za dwie dwunasta?.
Dobrze, że wszystko dobrze się skończyło.
Przy okazji miałbym pytanie odnośnie czasu nagrzewania się silników benzynowych. Czy do pełnego nagrzania potrzeba aż trasy 20-kilometrowej? Niedawno kupiłem Mondka 1.8 i mam podejrzenia, że coś za długo mi się nagrzewa. Ponieważ do pracy mam dość blisko, chciałbym czas nagrzewania silnika skrócić do minimum, żeby mu jak najmniej szkodzić, zwłaszcza w zimie. Jeżeli możecie, to dajcie znać jakiej długości trasy (lato/zima) potrzebuje MK3 w benzynie do osiągnięcia pozycji "za dwie dwunasta". Oczywiście zakładam spokojne nagrzewanie silnika, bez wkręcania na ponad 3000 obr./min. i bez ustawiania ogrzewania wnętrza na maksa.

Pozdrawiam
m@niek jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 14-01-2009, 02:37   #6
Piccolo_Jr
ford::average
 
Avatar Piccolo_Jr
 
Zarejestrowany: 30-05-2008
Skąd: Poznań stolica Pyrlandii ;)
Model: Ford Mondeo MkIV
Silnik: 2.2 TDCI
Rocznik: 2008
Postów: 188
Domyślnie Re: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

Uff dobrze że tak się skonczyło a nie gorzej.
A swoja drogą w porzadku brata masz :fcp26
Piccolo_Jr jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 15-01-2009, 13:45   #7
puniu
ford::advanced
 
Zarejestrowany: 10-05-2004
Skąd: Tomaszów Maz.
Model: Mondeo
Silnik: 2.0
Rocznik: 2002
Postów: 463
Domyślnie Re: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

brata pewnie opiles ze szczescia za zaoszczedzona kwote
__________________
mam i ja
puniu jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 21-12-2009, 11:00   #8
Hashenty
ford::average
 
Avatar Hashenty
 
Zarejestrowany: 18-10-2008
Skąd: Słupsk
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2002
Postów: 117
Domyślnie Odp: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

Heheh Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Mógłbym się podpisać pod ta historyjką Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Wczoraj u mnie podobna sytuacja. Odpalam autko z bratem, dziwnie pracuje, za dziwnie. Nigdy tak nierówno nie chodził. brat wpadł na pomysł,żeby sprawdzić płyn w zbiorniczku. W środku jedna wielka kostka lodu, w wężach kasza. Na zewnątrz -14. A przede mną noc do przetrzymania (tzn przed mondeo) :[. Doczekałem do rana, brat scholował mnie do cieplutkiego garażu, teraz się wygrzewa i czeka na wymiane płynu :] Znów więcej szczęścia niż rozumu...

PS. A jak robili pompę wody latem, to na 100% dolali do zbiorniczka... wody zapewne.
Hashenty jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 21-12-2009, 14:58   #9
romex9
ford::amateur
 
Zarejestrowany: 15-12-2009
Skąd: dolnośląskie
Model: MONDEO
Silnik: 2.0 TDCI 130 KUCY
Rocznik: 2002
Postów: 3
Domyślnie Odp: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

Cytat:
Napisał g3m1n1 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Witam.

Postanowiłem opisać moje zmagania z zamarzniętym układem chłodzenia w Mondeo 3.

Najpierw....

Jesienią zainteresowałem się płynem w chłodnicy, żeby w zimie nie było niespodzianek. Udałem się do zakładu mechanicznego, pan serwisant pobrał płyn z układu, coś z nim poczarował i stwierdził, że jest OK. To znaczy bez problemu będzie trzymał do -20 stopni. Skasował 70 zł.
Pomyślałem sobie, ja też tak umiem i spuściłem trochę płynu do buteleczki a potem wsadziłem do zamrażalnika w lodówce. Poczekałem i okazało się że zamarzł ? myślę sobie, jednak wymienię na nowy. I ? tak zastała mnie zima.

Objawy...

Jadę sobie do pracy, na zewnątrz jakieś -16 stopni. Klimatyzacja włączona, szyby się odmrażają. Radyjko właśnie skończyło nadawać reklamy. Patrzę sobie na licznik a tu ni stąd, ni zowąd temperatura silnika przekracza ? skali. Zdziwiłem się. Nawet w największe upały silnik się nie grzał. Przejechałem jeszcze z 300 metrów a tu wskaźnik pokazuje, że silnik jest za gorący. Wskazówka przekracza czerwone pole. Zgroza. Stanąłem. Odczekałem 3 minuty. Jadę dalej. A tu wskaźnik dalej twierdzi, że trzeba wskazywać na czerwonym.

Diagnostyka...

Zaraz po pracy jadę do mechanika Forda. Na zewnątrz nie specjalnie zimno. Jakieś -17 stopni. Włączam nawiew a tu zimne leci. OK. Myślę. Silnik zimny, na zewnątrz zimno. Fajnie by było mieć ogrzewanie Webasto.
Mechanik obejrzał silnik, coś tam pomacał i stwierdził, że termostat się zawiesił. Najlepiej to wymienić na nowy. Naprawić się nie da, bo to jest cały zespół i jest nie rozbieralny.
Idę grzecznie do kasy. Pani sprawdza w katalogu, dzwoni po ?konsultanta?, przychodzi szef serwisantów. Coś tam szukają w komputerze, pada pytanie o VIN. Grzecznie podałem. I jest odpowiedź. Zamienników nie ma. Należy kupić oryginał ? cena 400 zł (czterysta).
O zgrozo. Dziękuję grzecznie. Wpłacam 50 zł za diagnostykę i idę w siną dal...
Jeden sklep ? nie ma, drugi sklep ? też nie ma ale na jutro może być ? cena 235 zł ? zamiennik.
Uff. To taniej. Obiecuję, że się jeszcze zastanowię.

Rozwiązanie...

Zrozpaczony, dzwonię do brata. Krótko mu referuję sprawę. Chwila zastanowienia i w telefonie słyszę diagnozę. Zamarznięty termostat. Myślę sobie ? zamarznięty czy zawieszony ? jaka to różnica. Trzeba będzie wybulić za nowy a potem jeszcze umówić się na wymianę. Chwytam się brzytwy i klękam na śniegu. Tłumaczę bratu, że jutro auto ma jechać 300 km i musi być sprawne. Widocznie zobaczył przez telefon moje łzy. Szybka decyzja. Przyjeżdżaj. Zobaczę co się da zrobić a po drodze kup płyn do chłodnicy.

Wracam do dilera Forda, kupuje 4 litry koncentratu i 4 litry wody zdemineralizowanej.
Jadę do brata. Na zewnątrz zimno. Jakieś ?14 stopni. Brat jak to brat ? w dzieciństwie dostajesz za niego opieprz jak narozrabia, ale później się może przydać. Obejrzał samochód i stwierdził, że płyn do chłodzenia jest zamarznięty. Zamarznięty termostat, zamarznięta chłodnica, zamarznięte przewody oraz zbiorniczek wyrównawczy. Nie wierzę. Odkręca opaskę z przewodu chłodnicy i wydłubuje ze środka lodową kaszę. Jak to zobaczyłem, to musiałem usiąść. Przed oczami pojawiła mi się cena nowej chłodnicy, pompy wodnej ?. i zbladłem.

Naprawa ...

Zastosowane dwie farelki i jedna suszarka do włosów po 30 minutach rozmroziły chłodnicę. Wrzątek z dwóch elektrycznych czajników lany na zbiorniczek wyrównawczy spowodował jego odmrożenie.

Farelka dmuchająca na wlot powietrza do wymiennika po 10 minutach rozmroziła nawiew klimatyzacji.

Po zalaniu układu chłodniczego konewką ciepłej wody i zapaleniu silnika po kilku minutach rozmroził się termostat.

Spuszczenie wody z układu i zalanie mieszanką koncentratu i wody demineralizowanej a następnie odpowietrzenie układu ? wykazało, że termostat jest sprawny ! Nie trzeba go było wymieniać. Zablokował się lodową kaszką ze złej jakości płynu chłodniczego, który zamarzł podczas jazdy.

Po wykonaniu tych czynności pojechałem na próbną jazdę 20 km. Wskaźnik temperatury ustawia się na wskazaniu ?za dwie dwunasta?. Klimatyzacja ładnie nagrzewa wnętrze. Odmarzły zamki. Tylne drzwi zaczęły się otwierać. Nawet autoalarm, jakby się szybciej rozbrajał.

Wnioski...

Jeśli nie masz 400 zł na nowy termostat, to zawsze możesz klęknąć na śniegu i zadzwonić do brata...

A tak naprawdę, to należy wymieniać płyn chłodniczy, kiedy jest jeszcze ciepło a nie jak jest -16 stopni.

A ja miałem więcej szczęścia niż rozumu ! Mogłem zniszczyć silnik jeżdżąc z niesprawnym układem chłodzenia.

Pozdrawiam,
mam nadzieję, że nie powtórzycie tego samego błędu co ja i będziecie mądrzejsi przed szkodą. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
A jak się obudziłeś to byłeś zlany potem ???
kolego jak by tak było ostro zamrożone to były by straty a te farelki to jakieś turbogrzaly hehe w takim krótkim czasie to by .............eh przestań ściemniac buhahahah
romex9 jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Stary 21-12-2009, 15:05   #10
jendrekmak
ford::expert
 
Avatar jendrekmak
 
Zarejestrowany: 30-06-2008
Skąd: Warszawa
Model: 2x Citroen C5 Aircross
Silnik: 1.6 PT Hybrid
Rocznik: 2023
Postów: 3,963
Domyślnie Odp: [Mk3] Moje zmagania z zamarzniętym termostatem

Niekoniecznie ściemnia, dlatego że jeśli miał kiepski płyn to mógł działać do np. -13 stopni i zrobiła się kaszka. Niekoniecznie zamarzło na lity lód ale przepływu cieczy nie było
jendrekmak jest offline   Odpowiedź z Cytatem
Odpowiedz


Zasady postowania
Nie możesz zakładać nowych tematów
Nie możesz pisać wiadomości
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Code jest Włączony
EmotikonyWłączony
[IMG] kod jest Włączony
HTML kod jest Wyłączony

Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 17:19.


User Alert System provided by Advanced User Tagging (Lite) - vBulletin Mods & Addons Copyright © 2026 DragonByte Technologies Ltd.