![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 10-11-2009
Skąd: Gliwice
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 Zetec-e
Rocznik: 97
Postów: 2
|
Witam
Od dawna nurtuje mnie pytanie odnośnie prawidłowo wykonanej t.zw. samoadaptacji silnika na benzynowych silnikach Zetec w Mondeo Mk2. Mimo wielomiesięcznego googl'owania w sieci nie odnalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie od dawna pytania. W różnych źródłach papierowych doczytałem się dóch metod: 1. Urochomić silnik po rececie ECU (tudzież odpięciu akumulatora) i trzymać na wolnych obrotach 3 minuty do zagrzania silnika, po czym zwiększyć obroty do około 1200 na 2 minuty i w celu zapisania wyznaczonych wartości biegu jałowego przejechać się 8 km. 2. Po resecie utrzymywać obroty jałowe przez 5 minut, po czym przejechać również kilka km. Nie ma w obu tych źródłach mowy o tym czy adaptacje przeprowadzamy na całkowicie zimnym, czy na całkowicie rozgrzanym silniku. W necie pojawiają się różne rozszerzenia tych teorii, np trzymanie na jałowych aż do osiągnięcia temperatury normalnej pracy. W naszym klimacie to trwa jakieś 7-8 minut... Również słyszałem różne teorie na temat obciążenia, które można przypisać do 2 głównych nurtów: 1. Adaptację wykonujemy przy zerowym obciążeniu dodatkowym (wyłączone radio, klima, dmuchawy ogrzewania, światła, itp...) 2. Teoria włączenia wszystkiego co przy naszej jeździe w normalny dzień dodatkowo obciąża silnik (czyli np klima w lato, to adaptacja z klimą, choć to hardkorowy myk, może łagodniej - światła - które używamy wszyscy) Chciałbym aby ktoś rozwiał me wątpliwości Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Naukowo, bądź praktycznie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Od razu dodam, że nie sile się tak tylko w imię nauki, ale walcze już od półtorej roku z niestabilnymi (nie falujące tylko nierówne) wolnymi obrotami mojego mondka mk2 w 2.0l zetec'u z istalacją lpg. Wiem, że ludzie bujają się już mk4 i może mało kogo może obchodzi ten temat, ale że tak powiem to kamień węgielny rozwiązania mojego problemu i może innym też się przyda, boooo... Próbowałem już wszystkiego, strojenia (adaptacji) na zimnym i ciepłym silniku (w tym od rozgrzania do czerwonośći), na benzynie, z ciekwości i na LPG (co w lato dawało złagodzenie drgań, przy jednoczesnym zwiększeniu poziomu węglowodorów w spalinach - 5 krotnym). Coś jest nie tak, a moim celem jest, przy jakimkolwiek odzewie podzielenie się wiedzą między użytkownikami tego forum, a być może stworzeniem swego rodzaju kompendium dla innych poszukiwaczy Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Przepływka czyszczona, sonda nowa bosha, krokowiec przemyty w benzynie ekstrakcyjnej ze znaczna poprawą pracy zwłaszcza w zime, czujniki temperatury sprawdzone, podejrzewam już albo padające zawory, albo przesunięcie kąta wyprzedzenia zapłonu, ale o tym później Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. No bo nic innego nie przychodzi mi do łeba. Zero błedów na obd2 przy pracy na benzynie, przy pracy na gazie pojawiają się błedy o zbyt ubogiej mieszance, ale to wina dostrojenia komputera gazowego. Ale to później, pierw niech auto osiągnie stabilną pracę na obrotach jałowych przy pracy na benzynie. Strasznie skacze kąt wyprzedzenia zapłonu na jałowych przy odczycie z ELM'a (ale o tym mam nadzieje później jak wykluczymy błędy adaptacji). Mogę dorzucić później parę wykresów wygenerowanych podczas adaptacji na benzynie (tej 3m+2m+8km jak również 5m+8km jak oraz 8m+8km) Z góry dzięki za wszelkie informacje i jakiekolwiek szczere chęci. I mam nadzieje, że ten temat nie umrze w gęstwinie innych. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Andrzej
Zarejestrowany: 14-09-2013
Skąd: Warszawa
Model: Mondeo MK2
Silnik: 2.0 benzyna
Rocznik: 1997
Postów: 4
|
Ja zastosowałem się do instrukcji "sam naprawiam...", jednakże w pierwszym dniu tuż po adaptacji, nadal spadały obroty-przejechałem owe 8 km(dla mnie , to bzdura-dlaczego nie 10km albo 11km? ).
Natomiast ważne! Po tej adaptacji , odstawiłem auto na dwa dni - i potem było wszystko dobrze. Nie jest koniecznym, jeżdżenie przez jakieś 8km. Według mojej praktyki, to: Wystarczy, aby potrzymać na jałowym biegu przez trzy minuty(od załączenia wentylatorów), a następnie-dwie minuty na podwyższonych obrotach ; Przejechałem te 8km(w trakcie pokonywania tejże trasy gasł kilka razy przy hamowaniu na sprzęgle); następnie zaparkowałem i pozostawiłem na dwa dni-przez całą tą procedurę gasł przed dojeżdżaniem na każdym skrzyżowaniu, buczało coś nierównomiernie w części silnikowej(prawdopodobnie , któraś z pomp, a może źle sterowane przez komputer?); Moim zdaniem, ta instrukcja: "sam naprawiam...", jest ogólnikowa i nie należy się nią sugerować a jedynie dokładnie czytać i analizować doświadczenia użytkowników niniejszego portalu. Nadmieniam, że przed samoadaptacją, wymieniłem czujnik temperatury na komputer. Po dwóch dniach jest OK! Praca silnika i obroty wróciły do normy. Pozdrawiam, |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| mondeo mk2 , zetec |
|
|