![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::average
![]() Imię: Bartek
Zarejestrowany: 11-01-2013
Skąd: Kalenice
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDDI
Rocznik: 2001
Postów: 81
|
Witam,
Wczoraj wieczorem wróciłem po pracy do domu, zaparkowałem samochód w garażu i wszystko było w porządku. Dziś rano wstałem, odpaliłem samochód i przy cofaniu skręciłem lekko kierownicą i usłyszałem dzwięk,buczenie. Od razu domyśliłem się, że to wspomaganie. Myślałem, że problem może być chwilowy. Wjechałem na Autostradę dźwięk znikł. Po dojechaniu do Warszawy dźwięk powrócił. Zatrzymałem się otworzyłem klape i sprawdziłem poziom płynu w pompce od wspomagania, jest niski poziom i płyn był spieniony w odcieniu miodu. Wczoraj podczas postoju w korku, zauważyłem, że włączała mi się chłodnica kilku krotnie. Czy jest możliwość uratowania pompkii po dolaniu płynu? i czy dźwięk zniknie?. Czy już lepiej zakupić nową?. A może to jest spowodowane popsuciem się chłodnicy wspomagania oleju? Ps. Czytałem inne wątki, ale nikt nie opisywał, że miał niski poziom płynu. Pozdrawiam Ostatnio edytowane przez Athenry ; 31-01-2013 o 11:25 Powód: Skleroza |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::average
![]() Imię: Czesław
Zarejestrowany: 26-11-2008
Model: LB
Silnik: 2.0 HDi
Rocznik: MK5
Postów: 101
|
najpierw dole płynu
__________________
Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::average
![]() Imię: Bartek
Zarejestrowany: 11-01-2013
Skąd: Kalenice
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDDI
Rocznik: 2001
Postów: 81
|
Dolać? czy wymienić?.
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::average
![]() Imię: Czesław
Zarejestrowany: 26-11-2008
Model: LB
Silnik: 2.0 HDi
Rocznik: MK5
Postów: 101
|
lepiej wymienić .
Jak bez problemów wymienić płyn i jak to zrobiłem .Biorę sporą strzykawkę ,zakładam wężyk taki np. do paliwa na strzykawkę i ściągam ze zbiorniczka .Do dalszej zabawy potrzebna jest druga osoba która kręci kierownicą w lewo i w prawo (nic przyjemnego) oczywiście przy zgaszonym silniku ,w tym czasie ściągam to co wlatuje do zbiorniczka .Trochę zabawy z tym jest ale idzie to zrobić . Jak już nic się nie udaje ściągnąć ,zalewam nowym płynem i znowu kręcenie kierownicą (nadal nie zapalam silnika).Uzupełniam płyn do max. i jak już nie ubywa zapalam silnik ,kręcę kierownicą w obydwie strony .Płyn będzie trochę z bąblami ale za chwilę bąble znikną .Gaszę silnik i ponawiam cały proces z wyciąganiem płynu i nalewaniem nowego .Daje to pewność że wymieniliśmy praktycznie cały płyn .Po wymianie płynu na nowy kiera dużo lżej chodziła i buczenie zniknęło
__________________
Pozdrawiam
|
|
|
|