![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 13-07-2006
Postów: 3
|
Jest to moj pierwszy post, bedacy z reszta przejawem pewnej desperacji, bo sam nie wiem co zrobic zeby bylo dobrze.
Mam problem z moim ukochanym Mondeo - silnik 1.8L benzynka, 125 PS, NIE ma gazu, rocznik 2001, przebieg okolo 89 tys km. Wstep: W zeszly czwartek podrozowalem sobie jakby nigdy nic autostrada Krakow - Katowice. Jechalem dosc szybko. Tuz przed bramkami w Myslowicach jadac z gorki poczulem, ze auto zaczyna zwalniac i to mimo naciskania pedalu gazu i mimo tego, ze jak wczesniej zaznaczylem bylo z gory. Wydalo mi sie to dziwne ale spokojnie dojechalem do bramek. Placa za przejazd czulem, ze auto dziwnie sie zachowuje, tak jakby pracowalo na 3 cylindrach. Po ruszeniu nie wkrecalo sie powyzej 4 tys obrotow, przyspieszenie gorsze niz w maluchu, no i nie chcialo jechac szybciej niz jakies 120 km/h. Zwolnilem do 90 i tak powoli dojechalem takim srednio sprawnym autem jakies 15 km do ASO Auto-Boss w Chorzowie (tylko to mi przyszlo do glowy - nie znam Katowic, nie wiem gdzie pojechac). Auto zostalo oddane do serwisu. Auto-Boss Chorzow Samochod trafia na serwis. Wykrecone zostaja 4 swiece i okazuje sie, ze 2 swiece NGK ktore byly wkrecane jakies 3.5 tys km wczesniej (a wiec nowe swiece) sa kompletnie wypalone. Na tyle kompletnie, ze pozbawione sa iskrownika, czy jak sie to fachowo nazywa. 2 swiece byly ok. Tutaj link do foto jednej ze spalonych swiec (druga wyglada w zasadzie tak samo): http://img115.imageshack.us/img115/4100/swieca28cu.jpg http://img147.imageshack.us/img147/8554/swieca16tn.jpg Serwis wymienia swiece - to nie pomaga. Wymienia cewke i kable wysokiego napiecia. To jak sie wydaje rozwiazuje problem. Silnik pracuje niby ok, trzyma obroty, wkreca sie, jezdzi niby jak dawniej. Droga do Krakowa: Tu pozornie wszystko jest ok. Moze jestem nieco przeczulony, ale wydaje mi sie ze obroty wachluja troche bardziej niz dawniej, szczegolnie na dohamowaniu np. do swiatel spadaja mocno w dol (zawsze troche spadaly, ale teraz jakby wiecej) i potem sie podnosza. Moze przesadzam. Problem chyba jednak istnieje: Pojezdzilem troche wydaje mi sie, ze jednak cos jest nie tak. Gdy stoje na swiatlach z wlaczona klima silnik na obrotomierzu ma jakies 950 obr. i trzyma ta wartosc - poczatkowo nie zwrocilem na to uwagi, bo jest cieplo - ale gdy wylaczy sie dodatkowe obciazenie (klima, nie pracuje wiatraczek) obroty spadaja ponizej wartosci, ktora mial normalnie przed usterka (a wiec zakresu 900-950 obr/min - oceniajac ciagle po obrotomierzu) i spadaja do jakies 800 moze troche wiecej, co powoduje ze auto zaczyna sie dlawic i cale sie trzesie tak jakby mialo zgasnac (gdyby bylo tych obrotow troszke mniej) i tak pracuje. Do tego wydaje mi sie, ze silnik ciagle pracuje nierowno i pojawil sie klekot przypominajacy nieco odglos silnika diesela. Bylem w kilku miejscach w Krakowie - byl podlaczony do komputera fordowskiego, ale zaden blad nie wyskakuje. Wszyscy przyznaja, ze cos jest nie tak, ale nie bardzo maja pomysl co to moze byc. Pytanie: Dlaczego auto ma zbyt niskie obroty i dlaczego silnik ewidentnie zle pracuje lekko klekoczac, byc moze nawet nieco nierowno pracuje (choc moze mnie sie wydaje)? Nikt takze nie bardzo jest mi w stanie wskazac przyczyny dlaczego moj samochod kompletnie zmasakrowal i wypalil 2 nowe swiece i jak sie okazalo cewke zaplonowa? Bylem pytany, czy auto ma gaz - nie, nie ma instalacji gazowej. Zawsze bylo tankowane na Shell'u, Statoilu i sporadycznie BP lub Orlenie (ale te dwie stacje naprawde sporadycznie). Jestem zdesperowany - czy ktos ma jakies pomysly, co sie moze dziac? Ostatnio edytowane przez Andrzej ; 09-09-2014 o 22:23 |
|
|
|
|
|
#2 |
|
Postów: n/a
|
wyglada na to, ze masz głowice-zawory do roboty. Upaliły sie swiece, i ta elektroda(y) która(e) które sie upaliły dostały sie gdzieś do zaworów(albo jeszcze jest, albo zostało wklepane, albo uszkodziło zawór bądź jego przylgnie i zostało wydmuchane na zewnątrz).
Wyglada na nieszczelny którys zawór. Swiece albo były felerne, albo nieodpowiednie(nie wiem, tak przypuszczam). Komp Ci czegos takiego nie wykaże, szkoda kasy. Podjechałbym do dobrego diagnosty i na analize spalin. Z tego mozna bedzie wywnioskować, czego sie czepić. |
|
|
|
#3 |
|
ford::expert
![]() Zarejestrowany: 08-10-2004
Skąd: Wawa i okolice
Model: Mondeo MKIII i Focus MK I
Silnik: TDCI 2.0 115KM i 1.6 16V
Rocznik: 2003 i 2004
Postów: 4,590
|
Te świece wymieniałeś sam, czy może w jakimś serwisie i masz rachunek na świece (ważniejszy) i na usługę. I co ważniejsze - czy to ty chciałeś te akurat świece bo np. były najtańsze, czy też takie ci wstawili sami?
Bo jeśli zrobił to serwis i tenże serwis te świece polecił, lub tylko wymienił jako jedną z alternatyw i zostanie udowodnione, że one się nie nadają, to możesz spróbować obciążyć ich kosztami naprawy - naprawa tego co napisał Sławko tania nie będzie. |
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 13-07-2006
Postów: 3
|
Swiece kupilem jakis czas temu w InterCarsie - rachunek pewnie gdzies juz poszedl do kosza - to raz; Kupilem NGK, ktore wcale najtansze nie byly - zreszta obecnie z Motorcraftach zdarzaja sie coraz czesciej wlasnie swiece NGK.
Po drugie nie widze mozliwosci udowodnienia - w praktyce - ze serwis, ktory wymienial swiece spartolil robote. Pytanie jest takie, czy wadliwe/wadliwie wymienione swiece spowodowaly dalsze problemy - spalona cewka, obecny problem z obrotami; czy z kolei raczej spalone swiece sa konsekwencja jakiegos przepiecia z cewki? Ahhh - jestem przerazony - jezeli ktos ma jakis pomysl na warsztat/zaklad w KRK, ktory moglby sie podjac diagnozy i ewentualnego usuniecia usterki, bede wdzieczny za pomoc. Z innej czesci forum znalazlem namiary na warsztaty takie jak Fortax oraz ABC Auto. Sprobuje tam podjechac i posluchac co maja do powiedzenia. |
|
|
|
|
|
#5 | |
|
Postów: n/a
|
Cytat:
|
|
|
|
|
#6 |
|
ford::advanced
![]() Zarejestrowany: 24-04-2006
Skąd: Bełchatów
Postów: 402
|
Pierwsza sprawa to jak ci w serwisie wymieniali świece to powinni zrobić diagnostykę komputerem, bo tu ewidentnie wygląda na za ubogą mieszankę i powstawała wysoka temperatura w komorze spalania. Mogło to doprowadzić do wypalenia gniazd i zaworów. Same końcówki elektrod nie powinny zrobić zbyt dużego spustoszenia. Sprawdź najpierw skład mieszanki być może uszkodził się czujnik masowy powietrza (przepływomierz) i dlatego daje uboga mieszankę, która powoduje wzrost temp. spalania. Jeśli tak wyglądają świece to obawiam się, że gniazda do frezowania i nowe zawory będą potrzebne. Spalenie cewki nie koniecznie mogło byc spowodowane wadliwymi swiecami. Rzadko sie zdarza że wadliwe są dwie. Jedna no to jeszcze mozna zrozumieć. Tu wyglada na zbyt wysoką temp w komorze i dlatego póściły zgrzewy świecy. Cewka podwała napięcie a iskra nie miała gdzie przeskoczyć dlatego spaliła się. Sprzadz dobrze p[racę jednostki steryjacej pracą silnika oraz wszystkie czujniki.
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 28-04-2007
Skąd: pomorskie
Postów: 44
|
Witam. Z ciekawości - jaki był finał sprawy? Też z tym walczę (za niskie obroty). U mnie zerwane były klapki w kolektorze dolotowym. Skończyło się na wymianie kolektora. Jeszcze powinienem wymienić silniczek krokowy ( tak twierdzą w warsztacie) gdyz obroty są jeszcze za niskie - norma jest przy włączonej klimie. Wymianę krokowca planuję za 2 tygodnie, ale nie jestem pewien, czy to coś da. Komputer oczywiście nie widzi żadnych błędów.
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 05-09-2008
Skąd: Stanica (kolo Gliwic)
Model: Mondeo ST200
Silnik: 2,5 V6+ LPG STAG 300
Rocznik: 99
Postów: 160
|
Sprawdź ciśnienie na cylindrach to wykaże czy zawory są wypalone i głowica do remontu czy coś z krokowcem :fcp20
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Sylwek
Zarejestrowany: 25-04-2014
Skąd: Sokołów
Model: Mondeo
Silnik: 1.8
Rocznik: 2002
Postów: 1
|
Witam
Odgrzebie toche temat. Mam to samo z autem kolegi , pewnego razu stopilo swiece identycznie jak koledze z pierwszego postu. Wymienilem swiece, pojedzilo auto jakies 4 tys km przy okazji zostala wymieniona cewka bo nierowno pracowalo auto ale to nic nie dalo , i po jakims 1000 km stopilo znow swiecem tym razem dwie. Moze ktos sie uporal z czyms takim i jest w stanie cos podpowiedziec. Dodam ze to duratec 2.0 na gazie . Pozdrawiam |
|
|
|