![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Damian
Zarejestrowany: 03-02-2016
Skąd: Rzeszów
Model: transit
Silnik: 2.4td
Rocznik: 2001
Postów: 3
|
Witam. Mam problem z transitem 2001r 2.4 tddi.
Świece żarowe nie grzeją, kontrolka pokazuje na desce że grzeją przez kilka sekund na zapłonie, w czasie jazdy mruga wyrzucając jakiś błąd świec żarowych. Napięcie nie dochodzi na świece. Mam instrukcję pobraną z tego forum, ale nie ma tam schematów elektrycznych. Mam taki przekaźnik świec oznaczony jako R2: Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Posiedziałem trochu z miernikiem i coś wygdybałem bez schematów, ale to dalej za mało. Sterowanie przekaźnika działa poprawnie. Cewka załącza się na kilka sekund po przekreceniu zapłonu. Na pinie nr.2 mam cały czas +12V. Pin numer 1 wynika że to sterowanie masą czyli - i pojawia się tam przez kilka sekund, wtenczas zamyka się obwód 3 i 5, jest przejście przez te dwa piny 3 i 5. Pin 3 jest połączony bezpośrednio ze świecami a na pinie nr 5 nie ma nic. Domyślam się, że tam powinno być cały czas +12V i w momenci gdy złapie przekaźnik to napięcie powędruje na pin nr3 i na świece żarowe. Dobrze gdybam? Ktoś mi podpowie czemu na tym pinie nr 5 nie ma napięcia ? gdyby było to powędrowało by na listwę zasilającą świece. Sprawdziłem wszystkie bezpieczniki, są dobre. Próbowałem miernikiem na funkcji zwarcia akustycznego przykładać do pinu nr5 i druga nożka począwszy od plusa po kolei do bezpieczników i nigdzie nie ma przejscia. Bezpieczniki 103 i 104 to niby te najmocniejsze 50A wiec pewnie odpowiadają za świece? Niestety do nich nie ma przejscia z pinu nr 5 i są one dobre. Może ktoś pomoże? Ostatnio edytowane przez R1damii ; 05-02-2016 o 13:25 |
|
|
|
|
|
#2 |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
|
Schemat masz w wątku [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] post#45. Oznaczenie końcówek przekaźnika tu jest inne niż na zdjęciu, ale ja też mam taki przekaźnik jak ty...
Na jeszcze innym schemacie z instrukcji Haynesa piny 3 i 5 są oznaczone odwrotnie niż u ciebie - ale to nie ma znaczenia. Przed przekaźnikiem R2 na przewodzie zasilającym pin 5 jest zabezpieczenie prądowe tzw. Fusible Link (FL), czyli odcinek przewodu o mniejszej wytrzymałości prądowej niż przewód. Z twojego opisu wynika, że skoro na pinie 5 nie ma napięcia, to FL jest spalony. Nie dzieje się to bez przyczyny, myślę, że któraś ze świec ma zwarcie. Ten FL jest w okolicy otwieranego łącza plusowego przy skrzynce bezpieczników w komorze silnika. Świece grzeją przy zimnym rozruchu o wiele dużej niż pali się kontrolka, w mrozy nawet kilka minut - zgaśnięcie kontrolki tylko sygnalizuje, że można startować rozrusznikiem. Mruganie kontrolki świec żarowych nie odnosi się tylko do pracy świec, ale świadczy o tym, że jest jakiś inny błąd zapisany w pamięci i silnik prawdopodobnie wchodzi w tryb awaryjny. Powinieneś podłączyć dobry tester i sczytać błędy.
__________________
Zgredzik Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 05-02-2016 o 14:31 |
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Damian
Zarejestrowany: 03-02-2016
Skąd: Rzeszów
Model: transit
Silnik: 2.4td
Rocznik: 2001
Postów: 3
|
wojtekjanus dziękuje za fachową i szybką poradę. Miałeś rację.
Doprowadziłem napiecie do pinu nr. 5 tym Fusible Link który był rozłączony. W momencie przekręcenia zapłonu dym z przewodu zasilającego świece (wszystkie złącza, końcówki przeczyściłem aby był dobry styk) więc tak jak napisałeś mi powyżej któraś z świec ma zwarcie i dlatego jest pewnie taki pobór prądu że dymi z przewodu. Czyli teraz muszę sciągać kolektor ssący aby sprawdzić każdą po kolei ? Jakieś podpowiedzi przy demontażu tego kolektora jak to zrobić sprawnie? |
|
|
|
|
|
#4 |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
|
Masz teraz duży problem, bo aby sprawdzić świece na okoliczność zwarcia to w zasadzie trzeba je wykręcić. A to związane jest zawsze z ryzykiem ukręcenia którejś z nich, a wtedy to już trzeba naprawdę doświadczonego fachowca który dałby sobie rade z problemem nie ruszając głowicy.
Generalnie świece powinno się wykręcać z dobrze nagrzanego silnika. Jeżeli jedna miałaby zwarcie, to zmieniłbym wszystkie - ich kres się zbliża... Nowe wkręca się na białą pastę ceramiczną (nigdy na miedziany smar!). Teraz jeszcze sobie pomyślałem - tak na chłopski rozum - jakby tu sprawdzić te świece na zwarcie nie ruszając ich z głowicy. Skoro jedna świeca ma najczęściej ok. 120-140W mocy, to prąd przez nią płynący ma ok. 10-12A. Można by więc zasilić każdą ze świec po kolei poprzez włączoną szeregowo w układ żarówkę H4 (obydwa włókna razem równolegle). Taka żarówka na dwóch włóknach ma razem 115W i na sprawnej świecy będzie świeciła wyraźnie słabiej niż na zwartej - nie od razu, świeca się rozgrzewa, na początku ma większy prąd, po rozgrzaniu spada do nominalnego. Ale nie wiem, czy to dobry pomysł... Co do kolektora w 2,4 nie pomogę - nie ruszałem go.
__________________
Zgredzik Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 05-02-2016 o 18:40 |
|
|
|
|
|
#5 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Damian
Zarejestrowany: 03-02-2016
Skąd: Rzeszów
Model: transit
Silnik: 2.4td
Rocznik: 2001
Postów: 3
|
Ja trochu inaczej to wymyśliłem tylko nie wiem czy dobrze, fizycznie tego nie widziałem tylko tak gdybam.
Załóżmy, że odkrece kolektor, będe miał dostęp do świec. Odkręce zasilanie z każdej po kolei, świece zostawię wkręcone w blok. Wezmę stary prostownik do ładowania aku z Amperomierzem jakiś starać ruski który nie ma bezpieczników, Amperomierz jest wyskalowany do 10A + 1A myślę że poza skalą zobaczę. Minus podepnę pod mase samochodu a plusem z prostownika zasilał bym każdą po kolei ze świec, czyli na amperomierzu prostownika powinno ukazać mi 10A jak będzie dobra świeca. A jak trafię na tą uszkodzoną to przypuszczam że skala amperomierza zamknie się i z cienkich przewodów prostownika zacznie ukazywać się dym. Da radę tak sprawdzić domowym sposobem? Nie widziałem tego dostępu do świec bo zakrywa je kolektor i tak gdybam. |
|
|
|
|
|
#6 |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Imię: Wojciech
Zarejestrowany: 02-09-2008
Skąd: Warszawa
Model: Transit
Silnik: 2,0 TDCI
Rocznik: 2003
Postów: 14,106
|
Życie pokaże...
Amperomierz 10A to może być trochę mało, bo na początku kiedy świeca jest zimna prąd jest większy, kiedy się nagrzeje - prąd maleje i się stabilizuje na nominalnej wartości. A to jest 12 -14A. Można spróbować zbocznikować amperomierz silną żarówką...
__________________
Zgredzik Ostatnio edytowane przez wojtekjanus ; 06-02-2016 o 11:26 |
|
|
|