![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Kuba
Zarejestrowany: 12-09-2018
Skąd: UK
Model: S max Titanium 07'
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2007
Postów: 6
|
Witam wszystkich.
Ze dwa miesiące temu wymieniałem tarcze i klocki w moim S-Maxie. Przy tej okazji zauważyłem, że guma na tłoczku prawego zacisku była przedziurawiona i sparciała. Kupiłem zestaw naprawczy uszczelek, wymieniłem wszystkieg gumy, łącznie z uszczelką pod blaszką ręcznego. Tłoczka nie wymieniałem, dokładnie wyczyściłem i poszlifowałem papierem 2000. Nasamarowałem poskładałem zacisk zamontowałem, działa. W zasadzie działało. Od jakiegoś czasu zauważyłem, że ręczny zaczął mi bardzo wysoko łapać. Obejrzałem sobie dziś to na spokojnie. Hamulec nożny łapie na oba koła, nie ma szans obrócić w rękach, po puszczeniu normalnie luzuje koła. Prawe koło (zacisk regenerowany) lekki opór przy obracaniu ręką, linka ręcznego ma dosyć spory zakres ruchu, koło sie blokuje po zaciągnięciu ręcznego. Po odpuszczeniu ręcznego puszcza i dalej kręci się z lekkim oporem. Tarcza też zawsze po jeździe jest mocno cieplejsza od lewej. Gdy lewa jest prawie zimna, to prawa jest ciepłe, gdy lewa gorąca, to prawe jeszcze bardziej, ale w granicach, że da sie złapać i przytrzymać chwilę tarcze. Lewe koło, kręci się bardzo swobodnie, po zaciągnieciu ręcznego nie łapie wcale, linka albo lekko drgnie albo wogole. Dodam, że gdy wymieniałem tarcze klocki, przy wpychaniu tłoczków (przyrządem do ich wpychania, nie śrubokrętem), popuszczałem odpowietrzniki i płyn out. Na 99% miałem złożone wszystko do kupy i dopiero finalnie odpowietrzałem. Gdzieś czytałem, że linki recznego zakładać na koniec, po odpowietrzeniu. Pamietam też, że podczas wymiany linkę lewego zacisku zdjąłem, oraz założyłem bardzo lekko, a z prawą musiałem się trochę pomęczyć. Po wymianie pamiętam, że ręczny zaciągał się bardzo wysoko, nie wiedziałem, o chodzi, brat zasugerował, że tam jest system samonapinający i powinno się to napiąć wkrótce. Tak już na drugi dzień, ręczny zaciągał się w krótkim zakresie, jak przed wymianą. Po wymianie sprawdzałem, też oba koła czy łapie i ręczny i nożny. Po 2 miesiącach się jakby rozjechało coś :/ Co sugerujecie zrobić? Czy akurat zapiekł się ręczny na lewej stronie? a jak to może wpływać, że lekko trzyma prawy, który pracuje swobodnie? A może jednak tłoczek po prostu na prawym nie odbija do końca? Trochę się to namieszało i nie do końca rozumiem jak to wszystko działa, żeby wywnioskować co poszło nie tak. Myśle, żeby na początek zdjąc zaciski, wkręcić tłoczki do końca i napompować najpierw nogą i dopiero wtedy użyć ręcznego. Bo tak wyczytałem, że powinno to być zrobione, a że robiłem to 2 miesiące temu nie dam sobie głowy uciąć, że dokładnie tak zrobiłem, gdyż długo bawiłem się z odpowietrzeniem prawego zacisku po regeneracji. Czy to może poprawić sytuacje? |
|
|
|