![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Sławomir
Zarejestrowany: 15-05-2025
Skąd: Poznań
Model: S-MAX 2006-2015
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2011
Postów: 2
|
Witam wszystkich.
To mój pierwszy post więc wybaczcie jak coś pójdzie nie tak z obsługą Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Nie znalazłem podobnego tematu, więc podzielę się swoim problemem. Samochód od nowości mój, jeden kierowca, S-MAX 2011, 2.0 TDCI, DW10C, przebieg 302 tyś. zrobiony myślę w 70% w trasie. Do 270 tyś serwisowany w ASO... ale koszty ASO niestety w końcu mnie pokonały (chociaż części nadal kupuję oryginalne). Przeglądy robię od początku co 15 tyś. a nie co 20 jak podaje książka. Parę dni temu robiłem przegląd i niestety pojawiły się krople oleju na łączeniu silnik-skrzynia (zebrały się na dole). Spod auta poświeciłem latarką i okazało się, że prawa półoś też jest zaolejona na całej jej długości. Poświeciłem głębiej i wychodzi na to, że od oleju "świeci się" od spodu kolektor dolotowy zarówno z lewej i prawej strony (tyle co udało się dojrzeć). Stąd też olej na łączeniu silnika i półosi. Zanim rozbiorę, chciałem zorganizować sobie od razu nowe uszczelki i oringi kolektora ssącego, dopytać ceną za odmę... sklep Forda poinformował mnie, że uszczelki nie występują oddzielnie - trzeba kupić cały kolektor! Cena właściwie zaporowa, na odmę zresztą też nie mała. Póki co ich nie kupiłem, więc szukam najpierw pomocy na forum. Co sądzicie, co może być przyczyną tego problemu? Zaznaczam, że podczas wcześniejszego przeglądu nie zauważyłem, żeby się coś gdzieś pociło. Tym razem jednak zastosowałem płukankę olejową ale nie sądzę, żeby to cokolwiek spowodowało. Płukanka była zrobiona przed samą wymianą oleju a półoś jest mokra na całej długości i średnicy, więc musiało to się zacząć dziać w ostatnich tysiącach przejechanych kilometrów. Czy po demontażu kolektora można spokojnie go skręcić na te same uszczelki, czy szukać zamienników? Czy gdyby była to kwestia odmy, to czy jest w jakiś sposób do naprawy? Będę wdzięczny za jakieś podpowiedzi. Ostatnio edytowane przez Mustang67 ; 18-05-2025 o 15:02 Powód: Doprecyzowanie opisu |
|
|
|
|
|
#2 | |||
|
ford::professional
![]() Imię: Karol
Zarejestrowany: 29-08-2013
Skąd: w-wa
Model: mondeo MK4 / MK5
Silnik: 1.6 eb ~210KM / 2.0 tdci 215KM
Rocznik: 2014 / 2017
Postów: 1,896
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Sławomir
Zarejestrowany: 15-05-2025
Skąd: Poznań
Model: S-MAX 2006-2015
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2011
Postów: 2
|
Tak oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że pewne elementy trzeba wymienić po takim przebiegu.
Bardziej chodziło mi o samą kwestię źródła problemu, czy np. właśnie może to być kwestia uszczelek pod kolektorem albo zużyta odma itp. Zamówię sobie te uszczelki i rozbiorę dolot. Spróbuję wyczyścić ewentualny nagar, który gdzieś się pozbierał (nigdy to nie było rozbierane) i zobaczymy. Dzięki za info. |
|
|
|