![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Arek
Zarejestrowany: 06-10-2015
Skąd: Poznań
Model: S-MAX
Silnik: 2.0 TDCi 140KM
Rocznik: 2007
Postów: 45
|
Witam,
dzisiaj przytrafiła się dziwna historia, po odpaleniu auta i przejechaniu ok 300m (z miejsca parkingowego pod klatkę) chciałem zgasić silnik, po przekręceniu kluczyka wszystko zgasło oprócz silnika. Musiałem zdławić go na biegu żeby zgasł. Ponowne zapalenie i próba zgaszenia i to samo (zauważyłem że zapaliła się kontrolka od kontroli trakcji), następnie przejechałem się autem dłużej i tym razem samochód po przekręceniu kluczyka normalnie zgasł i jak do tej pory już normalnie reaguje. Czy wiecie może co może być przyczyną takiego zachowania? |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 04-08-2013
Model: Galaxy MKIII
Silnik: 1.8TDCI
Rocznik: 2006
Postów: 546
|
Nie wiem jak w TDCI, ale w Mondeo 1.8 TD miałem to samo jak zaczął przepuszczać elektrozawór odcinający doprowadzenie paliwa do pompy wtryskowej.
Chyba, że u Ciebie jest większy problem i silnik pracuje na oparach oleju z turbo? |
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::professional
![]() Zarejestrowany: 27-03-2014
Model: S-Max
Silnik: 2.0 TDCI 163KM
Rocznik: 2011
Postów: 1,271
|
A jak obroty? Nie rozbiegał się?
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Arek
Zarejestrowany: 06-10-2015
Skąd: Poznań
Model: S-MAX
Silnik: 2.0 TDCi 140KM
Rocznik: 2007
Postów: 45
|
No właśnie nie, obroty w normie (tzn nie falują, silnik pracuje normalnie)
Co prawda mrozu w niedziele rano nie było, a silnik pracował może z minutę zanim go próbowałem zgasić. Dzisiaj po przejechaniu normalnej trasy do pracy ok 10km nie było problemu ze zgaszeniem. Raz wcześniej zdarzyło się tak że po przekręceniu kluczyka jakby ułamek sekundy silnik jeszcze pracował, ale to był naprawdę ułamek sekundy i jakoś się tym nie przejąłem (wydaje mi się że też wtedy silnik był zimny, jeśli ma to znaczenie) |
|
|
|
|
|
#5 |
|
ford::professional
![]() Zarejestrowany: 27-03-2014
Model: S-Max
Silnik: 2.0 TDCI 163KM
Rocznik: 2011
Postów: 1,271
|
No to wychodzi na zawór pompy, ten który kolega wymienił kilka postów wyżej.
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Arek
Zarejestrowany: 06-10-2015
Skąd: Poznań
Model: S-MAX
Silnik: 2.0 TDCi 140KM
Rocznik: 2007
Postów: 45
|
Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc i przepraszam że dopiero teraz odpisuje, ale dopiero wczoraj dotarłem do mechanika (od czasu kiedy napisałem posta sytuacja się nie powtórzyła)
Czy to będzie ten elektrozawór? [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] czy może ten: [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] Ostatnio edytowane przez cozero ; 02-03-2016 o 09:30 |
|
|
|
|
|
#7 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Radek
Zarejestrowany: 12-02-2019
Skąd: Warszawa / Łomża
Model: S-MAX
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2011
Postów: 3
|
Witam,
Przypadek z dnia wczorajszego. Pacjent: S-Max 2011 2.0 TDCI(163KM), automat(PS), keyless Przy próbie wyłączenia auta przyciskiem Ford POWER auto wogóle nie zareagowało, nadal pracował jakgdyby nic się nie działo - zero reakcji. Kilkukrtone wciskanie i przytrzymywanie też nic nie pomogło. Próba zamknięcia z kluczyka też nic nie dała - kluczyk stracił komunikację(drugi kluczyk 150km dalej) z autem; próbowałem również wkladać kluczyk do gniazda przy kierownicy ale również zero reakcji. Bateria sprawna - sprawdziłem miernikiem. Podjechałem do znajomego mechanika żeby pomógł go chociaż zgasić auto, najwyżej jak nie odpali to laweta - pomyslałem że lepiej w kontrolowanym miejscu niż na parkigu pod sklepem. Podczas jazdy do mechanika zapalił sie na żółto alert o błednym działaniu czujników ciśnienia w oponach. No i fakt wchodzę w menu i wszystkie przestały działać - dziwne. Mechniak podłączył komputer - sprawdził błędy i we wszystkich systemach oprócz czujników ciśnienia czysto, zero błedów. Nadmienię że auto nadal jest uruchomione i mechanik był w szoku że zgasić nie można, zazwyczaj w drugą stronę - że nie da się odpalić. Kolejna myśl - odłączamy akumulator. No i jak to diesel po odłączeniu dalej działał. Dobra dalej szukamy. Pomysł padł na kostki przy przewodach powrotnych od wtryskiwaczy. No i udało się kostka wypięta - auto gaśnie. Po podłączeniu akumulatora i kostki. Auto jakby nic się nie stało bez problemu zapala i gaśnie. Na komputerze zero błędów, czujniki ciśnienia w oponach działają perfekt. Bezpieczniki sprawdzone, akumulator sprawny(niecały rok ma), alternator działa. Czy któryś z kolegów spotkał się z podpobnym przypadkiem ? |
|
|
|
|
|
#8 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 18-01-2012
Skąd: WAWA
Model: S-MAX
Silnik: 2.2 tdci 200hp
Rocznik: 2011
Postów: 110
|
Siemanko tak jak w tytule miał ktoś może taki przypadek. Samochód normalnie uruchomił się po dojechaniu na miejsce w żaden sposób nie idzie go zgasić dopiero zdjęcia reklamy spowodowało też nie natychmiastowe ale po kilkunastu sekundach zgaszenie silnika.
Smax polift 2013 2.0tdci powershift Po za tym ze nie da sie zagasić jest wszystko dobrze |
|
|
|
|
|
#9 |
|
ford::expert
![]() Imię: Eclipse
Zarejestrowany: 29-09-2010
Skąd: skąd że znowu
Model: AUTO ROKU 2007
Silnik: 2.0-QXWA-143KM TITANIUM S
Rocznik: 2007
Postów: 3,154
|
Lepiej przeczytaj .. to co napisałeś Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Chyba że chodziło ci o reklamę związaną z ,,BOCHATEREM DOMU '' ale to nie ten dział .
__________________
......................... Pozdrawiam .
|
|
|
|