Panowie podzielę się z wami moją przygodoą. A mianowicię kretyn ze mnie do kwadratu i dwa dni temu zatrasznąłem sobie kluczyki w bagażniku. Niby nic strasznego ale.... Bagażnik otwiera się tylko i wyłącznie (u mnie) zdlanie, przyciskiem na kluczyku który zatrzasnąłem. Spoko można położyć tylne oparcie i po problemie nie ?? Nie do końca ponieważ tylnie oparcie otwiera się ........ z bagażnika....
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.))) Zapasowe kluczyki (dostałem po 1,5 godziny) nie pomogły ponieważ nie ma na nich zdalnego sterowania centralnym i bagażnikiem. Jest na dupsku niby zamek bagażnika i można go otworzyć z klucza ale zamek musi działać żeby to się udało (oczym sie dopiero dowiedziałem). Tak czy inaczej 4,5 godziny próbowałem odkręcić tylnie oparcie i wszytsko było by super gdyby nie jakiś kretym który wymyślił, że oparcie bedzie przykręcone na 6 śrub z czego 5 można spoko odkręcić ale szóstej za chiny ludowe nie a to z tego powidu że przykrywa ją ..... rama oparcia !!!!!!!!!!!!! Może przy rozłożonej wyglądało by to inaczej ale nie mogłem jej rozłożyć bo zamknięty był bagażnik
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.))) Teraz się z tego śmieję ale wtedy....... było gorzej. Po ponad pięciu godzinach mordowania się, na chama odciągnąłem kanapę (tyle ile się dało) kumpel wsadził jakoś rękę z kijem i wydłubał kluczyki.... Panowie uważajcie na tego typu bzdety bo można osiwieć w nerwó.... Pozdro.