![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#11 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Przemek
Zarejestrowany: 30-05-2017
Skąd: Orzysz
Model: Ford Mondeo
Silnik: 2.0 TDDI
Rocznik: 2001
Postów: 1
|
Miałem taka sytuacja dwa dni temu,z dnua na dzien przy temperaturze -1.Odpaliłem auto ,pochodzilo chwile i ruszyłem do sklepu,dystans 2-3 kilometrów.auto jak nigdy ,bardzo szybko nabrało temperatury około 90 stopni i za chwile wlaczyly sie wentylstory ,a temperatura dalej rosła do konca skali.zatrzymalem sie i po dluższym postoju wróciłem ale na kanał w garażu.przy uruchomionym silniku zdjałem przewód z termostatu ,ten cieniutki i nie leciał płyn.Stwierdziłem ze pompa wody padła.Miałem racje ,gdyż ten bolec w kształcie gwiazdki ktory z niej wychodzi i wchodzi w pompe wspomagania obrucił sie w tulejce pompy wspomagania ,przez co nie było obiegu wody.Do wymuany pompa wody+pompa wspomagania.oczywiscie uzywka.Pamietajcie zeby ten bolec pompy wody posmariwac jakims smarem.pozdrawiam
|
|
|
|