![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 16-08-2013
Model: Ford Focus
Silnik: 1.6 TDCI
Rocznik: 2004
Postów: 22
|
Witam, mój Focus ma 159 000 km przebiegu w czerwcu chciałbym pojechać w podróż za granicę, łącznie planuję zrobić od 3 do 4 tysięcy km. Ostatnio spotkała mnie nie miła przygoda gdy padł EGR i auto poprostu stanęło na środku drogi po odcięciu paliwa, zakończyło się to holowaniem do warsztatu. Chciałbym zminimalizować ryzyko takiej przygody w podróży za granicą, tym bardziej, że jadę z dzieckiem. Dlatego proszę o radę na co zwrócić uwagę i co wymienić w aucie abym nie musiał się stresować podróżą. Rozumiem, że żaden serwis nie da mi gwarancji, że auto się nie zepsuje, ale może chociaż wyeliminuje ryzyko zgaśnięcia auta bez wcześniejszych objawów.
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Rafał
Zarejestrowany: 25-01-2013
Skąd: KRAKÓW
Model: Focus 3
Silnik: 1.5 TDCi 95 KM
Rocznik: 2015
Postów: 648
|
To jest kolego pytanie w stylu, jaka będzie pogoda 1 stycznia 2020 w Gdyni?
Przegląd zrób przede wszystkim na 160 tys. Jedź do jakiegoś mechesa najlepiej takiego co masz do niego zaufanie niech Ci pozagląda tu i tam - zresztą sam będzie wiedział gdzie patrzeć. Awarii w trasie i tak nie wyeliminujesz bo paść mogą różne rzeczy, które w tej chwili są sprawne.
__________________
Fordziarz |
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 16-08-2013
Model: Ford Focus
Silnik: 1.6 TDCI
Rocznik: 2004
Postów: 22
|
rozumiem, że zepsuć się może wszystko i zawsze, tylko robiąc przegląd przed podróżą elementów najbardziej awaryjnych można choć w pewnym stopniu zmniejszyć ryzyko awarii.
|
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Rafał
Zarejestrowany: 25-01-2013
Skąd: KRAKÓW
Model: Focus 3
Silnik: 1.5 TDCi 95 KM
Rocznik: 2015
Postów: 648
|
Przy tym silniku trudno mówić o elementach bardziej lub mniej awaryjnych. To w opiniach obiegowych dość udana jednostka. Ma pewne słabe punkty ale nie są one aż tak dobitne żeby mogły spowodować całkowite zatrzymanie auta. Jeżeli w tej chwili nie ma żadnych niedomagań o których wiesz lub nie (mechanik Ci powie) to robić przegląd i w drogę.
__________________
Fordziarz |
|
|
|
|
|
#5 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Seba
Zarejestrowany: 22-06-2012
Skąd: Tychy
Model: Focus II
Silnik: 1,6 TDCI
Rocznik: 2006
Postów: 21
|
Zamiast wywalać kasę na mechanika i wróżenie z fusów.
Lepiej wykup assistance Kwota podobna zapewne a przynajmniej ci pomogą. Wysłane z mojego ZTE V987 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#6 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 13-11-2013
Model: FOCUS
Silnik: 1.8 TDCI 115km
Rocznik: 2003
Postów: 133
|
jesteś pierwszym właścicielem? czy samochód z drugiej ręki?
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
ford::expert
![]() Imię: Marek
Zarejestrowany: 13-06-2010
Skąd: Warszawa
Model: Mondeo MK5 Titanium
Silnik: 2.0TDCI PS 209 by HEKO
Rocznik: 2017
Postów: 3,766
|
Ja tyle km robię miesięcznie i przed madchodzącym miesiącem nie robię przeglądu, to nie maluch i nie lata 80siąte jest plan obsługi i tego należy się trzymać.Wiadomoże im większy przebieg tym ryzyko awarii każdego elementu coraz większe kolega z asistance dobrze ci doradził,inne działania są tutaj raczej bezcelowe.
|
|
|
|
|
|
#8 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 16-08-2013
Model: Ford Focus
Silnik: 1.6 TDCI
Rocznik: 2004
Postów: 22
|
auto mam od sierpnia i od tego czasu jeździ bez problemu ... tfu...tfu... jedynie ta ostatnia przygoda z egr i przymusowym holowaniem dała mi do myslenia...
ja miesięcznie robię około 1500 km. Możecie polecić konkretną-sprawdzoną firmę ubezpieczeniową ? |
|
|
|
|
|
#9 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 13-11-2013
Model: FOCUS
Silnik: 1.8 TDCI 115km
Rocznik: 2003
Postów: 133
|
jeśli znałeś poprzedniego właściciela i jesteś pewny co do stanu technicznego auta to nie widzę powodu żeby jakiekolwiek cudaczne przeglądy robić. Sprawdź podstawy czyli:
- stan opon (ile bieżnika zostało, z którego roku) - przygotuj sobie mały zestaw naprawczy (komplet żarówek, jakieś kable do awaryjnego odpalania itp) - sprawdź czy nie masz luzów w układzie kierowniczym (można to samemu sprawdzić Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) - skoro tyle kilometrów to przy okazji oględzin opon przyjrzyj się w jakim stanie są klocki hamulcowe i tarcze (to że na przeglądzie powiedzą Ci że auto dobrze hamuje nie znaczy że klocki nie są do wymiany lub są sporo wytarte) - no i chyba jedna z podstaw to stan wszystkich płynów ... w sumie to wszystko jak na podstawy. I tak jak ktoś wspominał przede mną, nie da rady wszystkiego przewidzieć Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. PS nie kieruj się opinią który ubezpieczyciel jest lepszy według jakiś tam rankingów tylko który co oferuje za tę samą kwotę no bo przecież nie jedzie się na wakacje po to żeby myśleć o tym czy auto dojedzie tylko po to aby wypocząć Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
|
|
#10 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Michał
Zarejestrowany: 11-08-2013
Skąd: Warszawa
Model: Focus MK1
Silnik: 1,6
Rocznik: 2002
Postów: 10
|
Podejdę to tematu kronikarsko:
Moje pierwsze wyjazdy zagraniczne (z rodzicami) - Wartburg zweitakt, znajomi Syrenka, kierunek Bułgaria, wczesny Gierek. W bagażnikach pełno elementów, które mogą się zepsuć. Prawie kompletne silniki, kawałki przeniesienia napędu, śrubki, druty, oleje, łatki (na gorąco) i jeszcze 1001 drobiazgów. Przegląd przed wyjazdem dokonany na podwórku na zasadzie: duży młotek w łapie i obstukujemy. Jak wagony PKP. Moje wyjazdy zagraniczne, nadal ustrój socjalistyczny, 1500$ dolarów, które przywozi znajomy ze Stanów wystarcza na mieszkanie, moja pensja po kursie czarnorynkowym jakieś 13$. Auto to F126p, kierunek - objazd Europy. Wyposażenie podobne jak podczas wyjazdów rodzinnych, w bagażniku jakieś szczotki do alternatora, rozrusznika, kompletny gaźnik, komplet uszczelek do silnika i skrzyni, dętki, łatki, skrzynia narzędzi. A bagaż na dachu bo zabrakło w środku miejsca. Autko też posprawdzane z każdej strony. Wyjazd sprzed kilku lat do Bułgarii. Mercedes W124, auto 20-letnie, na zegarze około 3/4 miliona kilometrów. Wsiedliśmy i pojechaliśmy samochodem, który był normalnie eksploatowany codziennie. I przez te prawie 4 tys. kilometrów nawet nie kichnął. O! Oczywiście miałem za pazuchą ubezpieczenie w wersji super-mega-hiper z Warta Travel. I teraz planując wyjazd po Europie moim Focusem zamierzam do tego podejść podobnie jak z Mercedesem. Wsiąść i jechać. Bo on systematycznie jest kontrolowany przez mechanika i wiem za ile kilometrów skończą się klocki, tarcze. Nie wiem kiedy strzeli pasek, ukręci się półośka, urwie tłok. Na to mam ubezpieczenie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. A czy polecam Wartę? Trudno odpowiedzieć, bo nie musiałem korzystać. Ale kilka lat temu mój szwagier będąc w Austrii skręcił nogę na nartach, moja siostra była w ciąży i Warta opłaciła mój przelot w Alpy abym jako kierowca ich stamtąd zabrał. I tak wyszło im taniej niż wysyłać swojego kierowcę. |
|
|
|