![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 24-07-2019
Model: S-MAX
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2007
Postów: 6
|
Witam,
Chciałbym sprawdzić czy przyczyną trudnych rozruchów poniżej 10 stopni może być problem z grzaniem świec żarowych. Świece w tym roku zostały zamontowane nowe. Na początku celowałem w nieszczelność układu paliwowego ale to nie ten trop. Sprawdziłem bezpiecznik F4, który odpowiada za grzanie świec i jest cały. Wyjąłem przekaźnik, który odpowiada za załączenie grzania świec i sprawdziłem oporność cewki, która wynosi 80Ω. Biorąc pod uwagę obecną temperaturę na dworze i normy, które są podawane przy pomiarach w 20 stopniach temperatury otoczenia stwierdziłem, że jest w normie . Niestety nie mam zasilacza 12V aby sprawdzić sprawność przekaźnika i oporność torów prądowych. Obok ww. przekaźnika znajduję się dokładnie taki sam, który odpowiada za załączenie pracy wentylatora silnika. Zastanawiam się czy jutro podczas porannego rozruchu, przed odpaleniem, zamienić przekaźniki i zobaczyć czy jest różnica w starcie. Dodam, że mam klasyczny licznik i kontrolka grzania świec albo się nie pojawia albo pojawia się dosłownie na ułamek sekundy po czym gaśnie. Pytanie brzmi, czy zamiana przekaźników może spowodować niechciane akcje? |
|
|
|