![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 07-12-2009
Skąd: Gdańsk
Model: C-MAX
Silnik: 2.0 TDCi Duratorq
Rocznik: 2006
Postów: 7
|
Witam!
Nie wiem który już raz zwracam się z prośbą o pomoc w zdiagnozowaniu usterki - postaram się opisać najdokładniej jak potrafię. Na rozgrzanym silniku, po odjęciu gazu, gdy obroty spadają poniżej 1500/1300 słychać krótki głuchy świst - coś jak odgłos, który uzyskamy próbując zagwizdać nie zaciskając do końca ust (tak jak wymawiając głoskę 'o'). Ponadto gdy auto pracuje na wolnych obrotach podobne, znacznie cichsze pogwizdywanie jest cały czas słyszalne w tle. Auto właśnie wróciło po 4 dniach w serwisie - sprawdzono paski, alternator, pompę wspomagania, przewód doprowadzający powietrze do filtra powietrza, obejrzeli też poduszki silnika i rozrząd - nic. Auto nie kopci, nie ma spadków mocy, odpala i przyspiesza bez problemów. Moim zdaniem dużo pali (do 9 l./100 km - jazda na krótkich odcinkach, 100% w mieście). Mechanicy twierdzą, że to turbina, i że przy tym przebiegu (158.000) ma już prawo padać. Ponoć jak to turbina, to nie jeździć, bo jak padnie to rozwali cały silnik. Wymiana, po rabatach, 5.000 PLN... Błagam o pomoc - co to może być? Jak sprawdzić czy to turbina? Wymieniać czy regenerować? Nie jest i nie będzie mnie stać na wywalenie 5.000, tym bardziej, że nie mam pewności, że to pomoże. Dodam jeszcze, że na zimnym silniku słychać jeszcze jeden dziwny hałas - jednostajne buczenie, coś jakby wyjący silniczek nawiewu. Nie wiem czy to związane, czy nie - pojawiło się najpierw, dziwne gwizdy doszły po kilku tygodniach. |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::specialist
![]() Zarejestrowany: 09-09-2008
Skąd: mazowieckie
Model: C-MAX
Silnik: 16 TDCI
Rocznik: 2004
Postów: 922
|
U mnie takie świszczące UUUUUUU... przy schodzeniu z obrotów, które pojawiło się w silniku i pochodziło ze świeżo uszczelnionej turbiny zakończyło się całkowitym zniszczeniem tej świeżo uszczelnionej turbosprężarki. Jak nie patrzeć i gdzie nie robić to ponad 3000zl, a w ASO ponad 5000. U mnie wygląda na to że w ramach gwarancji będę miał wstawioną nową turbinę, bo awaria nie z mojej winy. Twój przebieg samochodu mówi że nadchodzą ostateczne rozwiązania kwestii turbiny. Moja historia trwa nadal, ale jak się iuż niedługo skończy to dokładnie opiszę bo to długa i ciekawa historia.Przy turbinie padło wiele różnych rzeczy.
__________________
SMUTNYINDYK C-MAX 1,6TDCI. Pozdrowienia |
|
|
|