Skoro już zabrałem się za tą diagnostykę świec postanowiłem zrobić to porządnie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. a wynikami pracy podzielić się na forum.
Otóż postanowiłem zbadać dokładnie jak i kiedy działają świece żarowe.
Oczywiście wszystko to dotyczy sinika DW10C.
Mierzyłem prąd na zasilaniu modułu GPCM, czyli kontrolera świec żarowych (kolor niebieski) oraz napięcie na akumulatorze (kolor żółty)
Na pierwszych dwóch oscylogramach widać dokładnie co się dzieje w po włączeniu zapłonu. Prąd na kontrolera osiąga około 100A na jakies 320ms.
Napięcie akumulatora przysiada przy tym ojakkieś 0,8V z 12V do 11,2V
Daje to ok 25A na świecę co jest zgodnie ze zmierzoną wcześniej rezystancją świecy 0,43 Ohm
Troszeczkę dziwi mnie tylko krótki czas włączenia świec. Tłumaczyć to mogę niezbyt niską temperaturą zewnętrzną: około +1 stopnia.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Na kolejnych dwóch oscylogramach widać również co się dzieje w fazie rozruchu silnika oraz po uruchomieniu.
Faza rozruchu trwa około 1s a zaczyna się w momencie kiedy napiecie akumulatora na ułamek sekundy siada prawie o połowe czyli do 6V.
W tym czasie uruchamiają się ponownie świece zarowe i ich praca jest utrzymywana jeszcze kilkadziesiąt sekund po uruchomieniu silnika.
Po około 4 sekundach od uruchomienia silnika widać jak napiecie akumulatora zaczyna rosnąć w kierunku 15V
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Na ostatnim oscylogramie widać dokładniej jak wygląda praca świec po rozruchu silnika.
Widać, że moc świec jest ograniczona poprzez kluczowanie PWM. Impulsy wynoszą około 24A z wypełnieniem 0,5.
Daje to średnio około 12A zasilania całego kontrolera czyli jakieś 3A na świecę.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Zastanawiałem się dlaczego w tym przypadku prąd nie osiąga wartości 100A tylko ćwierć tej wartości.
Wyglądało to tak jakby pracowała tylko jedna świeca.
I tak w rzeczywistości jest. W danej chwili pracuje tylko jedna swieca przez 1/8 okresu.
Przez następne 1/8 okresu kolejan i kolejna. Kiedy wszystkie już wykonają swój cykl następne 4/8 (czyli 1/2) okresu są jałowe. Po czym wszystko się powtarza.
Tak więc po rozruchu każda ze świec pracuje ze 1/8 swojej maksymalnej mocy z przeunięciem fazy o 45 stopni (1/8 okresu).
Uzyskano w ten sposób mniejsze udary prądowe (co za tym idzie zakłocenia) niż gdyby miały włączać się wszystkie na raz.
A szumy na zasilaniu są i tak koszmarne. Fluktuacje napięcia wynoszą ponad volt.
Mam nadzieję, że komuś to pomoże podczas diagnostyki układu.
Pozostaje tylko jedno pytanie.
Skoro wszystko jest tak dobrze to dlaczego mi nie chciał zapalić na mrozie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
...