Prądy akurat niskie nie są. Prąd zwarciowy porządnego akumulatora (o rezystancji wewnętrznej kilku miliohm) potrafi wynieść kilka tysięcy amperów. Taki prąd potrafi stopić nawet grube przewody, a izolacja na nich staje w ogniu w ciągu pojedynczej sekundy.
Przewód AWG20 leżący na ziemi przy przepływie takiego prądu potrafił na skutek wytworzonego pola magnetycznego podnieść się pół metra nad ziemię i stanąć w płomieniach
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Oczywiście najpierw powinien spalić się bezpiecznik. Ale z akumulatorem zawsze lepiej uważać.